Pobierz raport >>

W 2015 roku około 30 proc. globalnej sprzedaży samochodów osobowych przypadało na Chiny, co oznacza blisko 400 proc. wzrost w mniej niż 10 lat. W tym samym okresie produkcja samochodów w Europie zmniejszyła się o połowę: z 43 do 21 proc. Spadek ten szczególnie dotkliwie odczuła zachodnia część kontynentu. Spośród krajów Europy Zachodniej najbardziej ucierpiały Włochy, Francja i Belgia. W Wielkiej Brytanii i Hiszpanii wystąpiła nieznaczna tendencja zniżkowa. Wydaje się, że tylko Niemcy uniknęły znacznego spadku produkcji.

Karel Stransky, dyrektor Corporate Solutions na region EMEA w Colliers International zauważa, że produkcja samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej wzrosła.
– Do rynków, które rozwijają się najszybciej, należy zaliczyć Słowację, Czechy oraz Rumunię.
Z naszej analizy wynika, że u źródeł tego wzrostu leży przede wszystkim przeniesienie tu
z Europy Zachodniej produkcji pojazdów niższej i średniej klasy oraz innych elementów łańcucha dostaw. Przyczyną tego zjawiska są niskie koszty pracy, wsparcie ze strony rządów oraz poprawa infrastruktury w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej – wyjaśnia Karel Stransky.

Łukasz Grupa, starszy specjalista w Dziale Powierzchni Logistycznych i Przemysłowych Colliers International zwraca uwagę, że również Polska jest atrakcyjną lokalizacją dla inwestycji z tego sektora. – Koszty najmu nieruchomości przemysłowych w Polsce są najniższe w Europie, a nasza gospodarka oceniana jest bardzo wysoko pod względem atrakcyjności do lokowania inwestycji. Także dostępność i jakość siły roboczej, zwłaszcza w jej relacji do ceny, jest magnesem dla inwestorów. Ostatnią dużą inwestycją w Polsce jest budowana właśnie nowa fabryka Volkswagena we Wrześni, w której w drugiej połowie 2016 roku ma ruszyć produkcja nowego Volkswagena Craftera – podkreśla Łukasz Grupa.

Badania przeprowadzone przez Colliers pokazują, że w ciągu ostatnich pięciu lat aż 80 proc. nowych zakładów motoryzacyjnych otwarto poza Europą. W chwili obecnej 36 proc. nowych fabryk budowanych przez europejskich producentów samochodów znajduje się w Azji, a 27 proc. w Ameryce Północnej.

– Europejscy producenci samochodów wyraźnie stracili zainteresowanie dalszą ekspansją w Europie. W ciągu ostatnich pięciu lat w centrum ich uwagi znajdowały się państwa położone w innych częściach świata. Wysoki poziom uśpionego popytu, mierzony wielkością sprzedaży samochodów, a także dążenie do zintensyfikowania produkcji lokalnej sprawia, że nowe fabryki powstają głównie na rynkach wschodzących – w Chinach i Meksyku – mówi Karel Stransky.

– Spadek sprzedaży samochodów w Europie Zachodniej zmusi producentów z branży motoryzacyjnej do zwiększenia wydajności i redukcji kosztów poprzez reorganizację łańcucha dostaw. Wydaje się, że rynki Europy Środkowo-Wschodniej i państwa ościenne, takie jak Turcja, są lepiej przygotowane na zmiany w strukturze podaży i popytu. Kraje te nadal będą przyciągać inwestorów z sektora motoryzacyjnego dążących do osiągnięcia kompromisu pomiędzy bliskim położeniem a niższymi kosztami pracy, który umożliwiłby im obniżenie kosztów produkcji i obsługę rynków zarówno w Europie, jak i w innych częściach świata.  

Badanie przeprowadzone przez Colliers wykazało, że uruchomienie nowej fabryki samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej generuje zapotrzebowanie na 400 do 500 mkw. powierzchni przemysłowej na każde 1000 wyprodukowanych pojazdów.

– W regionach, w których prawdopodobnie nastąpi wzrost produkcji, taka kalkulacja stanowi praktyczny miernik popytu na nowoczesną przestrzeń przemysłową. W regionach, w których zakłady odnotowują spadek produkcji, kalkulację tę można również wykorzystać do oszacowania jaka ilość powierzchni może się zwolnić w zależności od wielkości zakładu – zauważa Damian Harrington, szef działu badań w regionie EMEA w Colliers.