W czołówce państw, które korzystają z rozwoju sektora O&O znajduje się Polska. W ujęciu procentowym w pierwszej 10. miast z największym udziałem powierzchni zajmowanej przez sektor O&O, aż dziewięć to miasta z Polski. Zdaniem autorów raportu rynkami o ugruntowanej pozycji są: Budapeszt, Praga, Bratysława, Kraków i Warszawa. Co ciekawe, miasta te są najdroższe pod względem kosztów operacyjnych. Mimo to, właśnie w nich znaleźć można największą liczbę przedsiębiorstw z sektora O&O. Spowodowane jest to m.in. wzrostem organicznym istniejących tam firm oraz faktem, że ich obecność przyciąga kolejnych najemców z tego sektora. Ale nie tylko. Damian Harrington, dyrektor regionalny działu badań w Colliers International na Europę Wschodnią zauważa, że firmy z sektora O&O zasadniczo starają się wybierać miejsca, które zapewnią im niskie koszty. – Jednocześnie miasta, w których jest największe nasycenie firm z tego sektora są najdroższe w odniesieniu do kosztów operacyjnych. To pokazuje, że coraz większego znaczenia nabiera dostępność odpowiedniej kadry – stwierdza Damian Harrington.

Zdaniem specjalistów z Colliers ekspansja przedsiębiorstw z sektora O&O do mniejszych miast regionalnych dopiero się rozpoczyna. Korzystają na tym takie miasta, jak: Bukareszt, Wrocław i Łódź.

Co istotne, potencjał regionu Europy Środkowo-Wschodniej wciąż pozostaje niewykorzystany. Analiza przygotowana przez Colliers pokazuje, że tylko 30 proc. ze stu największych światowych firm outsourcingowych wybrało Europę Środkowo-Wschodnią. To oznacza, że wciąż istnieje duży potencjał do rozwoju sektora w tej części Europy.

Branże, które napędzają sektor O&O to głównie IT i telekomunikacja oraz profesjonalne usługi biznesowe. Widać także oznaki wzrostu zapotrzebowania na usługi outsourcingowe w branży handlu detalicznego i logistyki, co zdaniem specjalistów z Colliers jest związane bezpośrednio z rozwojem handlu elektronicznego.

Przed dynamicznie rozwijającym się sektorem O&O stoi jednak kilka wyzwań. Po pierwsze, chodzi o tzw. "anti-offshoring" – polityczne nastroje mogą prowadzić do działań przeciwko wzrostowi tego biznesu. Po drugie, bardziej istotna może się okazać automatyzacja procesów obsługiwanych przez sektor O&O. Część firm z tej branży twierdzi, że procesy BPO zostaną całkowicie zautomatyzowane w najbliższych pięciu latach. Skoro więc już dziś około 20 proc. powierzchni biurowej w Europie Środkowo-Wschodniej zajmowane jest przez firmy z sektora O&O to zautomatyzowanie procesówwykonywanych przez te przedsiębiorstwa będzie miało duży wpływ na popyt na powierzchnię biurową. Z drugiej strony postępująca automatyzacja spowoduje zwiększenie zapotrzebowania na tzw. centra danych.